Ojciec kończy maraton, niosąc plecak o wadze 20 kg, aby uhonorować pamięć swojego syna

Kopia X

Ojciec kończy maraton w Londynie, niosąc plecak o wadze 20 kg, aby uhonorować pamięć swojego syna, który zmarł na raka.

Ceri Menai-Davis ukończył maraton w Londynie, niosąc plecak o wadze 20 kg, aby uhonorować pamięć swojego syna, który zmarł na raka w 2021 roku w wieku 6 lat.

W rozmowie z LADbible, Menai-Davis opowiedział, że jego syn Hugh został zdiagnozowany z rakiem w 2020 roku, a siła jego chłopca podczas leczenia zainspirowała go do dbania o własne zdrowie i zachęciła do zapisania się do Maratonu Londyńskiego.

Ojciec wspomina, jak 27 sierpnia 2021 roku wyszedł na trening, a jego żona zabrała Hugh do samochodu, aby go obserwować. Menai-Davis nigdy nie zapomni, jak jego syn wołał słowa motywujące podczas treningu: “Dawaj, tato, dawaj, tato”.

Niestety, tuż po ukończeniu 6. roku życia, 30 sierpnia, Hugh doznał nawrotu choroby i zmarł kilka tygodni później. W swoich ostatnich dniach chłopiec zachęcał ojca, by kontynuował swoje plany: “Idź i zrób to, tato, idź i zrób to, idź pobiegnij w Londynie”.

Menai-Davis zrobił to, o co poprosił jego syn, a Hugh został pochowany z medalem, który jego ojciec zdobył, biegając w Maratonie Londyńskim. Po stracie syna, rodzice chłopca założyli fundację o nazwie It’s Never You, zastanawiając się, co jeszcze mogliby zrobić, aby uczynić swojego syna dumnym.

“Moja żona i ja założyliśmy fundację It’s Never You, ponieważ czuliśmy się całkowicie odizolowani jako rodzice dziecka z rakiem. Ponieważ, słusznie, uwaga była skierowana na dziecko, ale nikt nigdy nie pyta: ‘Czy wszystko w porządku z tobą jako rodzicem?'”

W tym roku była to czwarta udział Menai-Davisa w Maratonie Londyńskim, a tym razem pobiegł on z plecakiem ważącym 20 kg, na którym wypisano imiona 450 dzieci; w centrum znajdowało się imię Hugh, napisane ręcznie przez samego chłopca.

“Podjąłem to wyzwanie, ponieważ Hugh ważył 20 kg, kiedy ostatni raz trafił do szpitala. Te 20 kg symbolizuje nie tylko jego wagę, ale także wagę, jaką rak dziecięcy niesie dla rodziców.”

Oprócz fizycznego ciężaru, ojciec podzielił się emocjonalnym ciężarem związanym z uczestnictwem w biegu: “Ostatnie 50 metrów, kiedy zobaczyłem linię mety, zaczęły mi płynąć łzy. David, mój przyjaciel, który szedł obok mnie, i ja przytuliliśmy się 50 metrów przed linią mety. Trochę się załamałem, ponieważ teraz czujesz tyle emocji, kiedy to robisz, i to po prostu jest przytłaczające, kiedy widzisz linię mety.”

Treść została stworzona z pomocą sztucznej inteligencji i sprawdzona przez zespół redakcyjny.

Back to top